Młodzik II rozpoczął ligę od minimalnej porażki.
Był to bardzo wyrównany mecz – akcja za akcją z obu stron, dużo walki i zaangażowania. Nasza drużyna zostawiła na boisku mnóstwo serca, co było widać po końcowym gwizdku, ogromne emocje, złość i łzy, bo zabrakło naprawdę niewiele, aby zdobyć bramkę i punkty.
Mieliśmy swoje sytuacje, których niestety nie udało się wykorzystać. Rywal również potrafił zagrozić i jak to często w piłce nożnej, o finalnym wyniku zadecydował jeden błąd.
Mimo porażki trener uważa, że to najlepszy mecz drużyny pod jego wodzą – i to pokazuje, że wszystko idzie w dobrym kierunku.
Kolejna okazja do gry już w czwartek – gramy na wyjeździe w Głuchowie z UKS Dąbrówka Kargowa o godz. 17:00.
